Czy Banki zdecydują się na zawieranie ugód z frankowiczami? Wygląda na to, że jest na to szansa.

Czy Banki zdecydują się na zawieranie ugód z frankowiczami? Wygląda na to, że jest na to szansa. 720 480 ATHENA

Ilość postępowań sądowych w sprawach kredytów frankowych stale rośnie. Z dniem 1 kwietnia 2021 r. Sąd Okręgowy w Warszawie postanowił utworzyć specjalną komórkę sądową, w której rozpoznawane mają być wyłącznie spory z tytułu kredytów frankowych. Eksperci od dłuższego czasu zastanawiają się, czy w najbliższym czasie będzie mogli spodziewać się jakiegoś przełomu w podejściu banków do sposobu rozwiązywania sporów z kredytobiorcami kredytów indeksowanych i denominowanych. Wygląda na to, że jest to możliwe.

Po pierwsze uchwała Sądu Najwyższego.

Spodziewana uchwała 7 sędziów Sądu Najwyższego została ponownie przełożona na dzień 15 maja 2021 r. Przyczyną są problemy wynikające z sytuacji pandemicznej. Sąd Najwyższy powinien jednak ostatecznie rozstrzygnąć wątpliwości dotyczące najważniejszych zagadnień spornych pomiędzy bankami i kredytobiorcami. Zadane pytania to czy możliwe jest zastępowanie niedozwolonych klauzul abuzywnych klauzulami wynikającymi z innych przepisów prawa lub zwyczajów. Kolejnym pytaniem jest dopuszczalność pozostawienia ważnej umowy kredytu denominowanego lub indeksowanego do waluty obcej. Której klauzule indeksacyjne uznane zostały jako niedozwolone i niewiążące kredytobiorcy. Czy Sąd już w wyroku będzie mógł dokonywać pomiędzy bankiem i kredytobiorcą wzajemnych rozliczeń. Wreszcie pytanie co do sposobu liczenia terminu przedawnienia roszczeń banków o zwrot wypłaconego kapitału.

W przypadku uchwały korzystnej dla frankowiczów Sądy w całej Polsce nie będą miały podstaw do orzekania niekorzystnie dla kredytobiorców. Eksperci spodziewają się, że uchwała powinna usankcjonować i tak już powszechna praktykę uwzględniania żądań konsumentów. W takiej sytuacji banki będą z pewnością zainteresowane mniejszą stratą wynikającą z ugody, niż dalszym, kosztownym spieraniem się w sądach.

Po drugie pomoc ze strony Komisji Nadzoru Finansowego

Pomocną dłoń do banków i kredytobiorców wyciąga również KNF. Całkiem niedawno instytucja ta zaproponowała nowe zasady wyliczania tzw. wag ryzyka dla kredytów walutowych na czas przeprowadzania ugód z frankowiczami. Zgodnie z przepisami obowiązującymi banki, każdy z nich musi posiadać stosunkowo duże zaplecze kapitałowe na wypadek załamania portfela kredytowego. Istotne jest, że ryzyko kredytowe kredytu frankowego w przypadku takiego portfela liczy się na 150%. Tradycyjne złotowe kredyty hipoteczne mają wagę kilkukrotnie mniejszą. KNF proponuje obniżenie wagi ryzyka dla kredytów indeksowanych i denominowanych, o ile banki stworzą odpowiednio wysoką rezerwę dla zawarcia ugód z frankowiczami. Założenie jest stosunkowo proste – chodzi o zmniejszenie obciążenia banku z tytułu obowiązku utrzymywania kapitału na ryzyko kredytowe kosztem funduszu na zawieranie ugód. Dla wprowadzenia całej procedury będą niezbędne rzecz jasna dodatkowe czynności ze strony banków, jednakże zaproponowane rozwiązanie może okazać się dla banków w dłuższej perspektywie korzystne, a przynajmniej wiązać ma się z mniejszą stratą.

Po trzecie zdrowy rozsądek

Aktualna praktyka rozstrzygania sądów w sprawach frankowiczów nie pozostawia wątpliwości. Kredyty indeksowane i denominowane w przeważającej części okazują się być nieważne w całości lub części, a to pociąga za sobą dla banku oczywistą stratę. Dlatego w ostatnim czasie niezależnie od pozostałych czynników niektóre banki z własnej inicjatywy rozpoczęły proces zawierania ugód z kredytobiorcami. Ugody polegają przede wszystkim na korzystniejszym dla kredytobiorcy przewalutowaniu kredytu, co w dalszej perspektywie pozwala kredytobiorcy płacić mniej, a bankowi zmniejszyć stratę z tytułu wadliwej umowy.

Aktualnie pozostaje oczekiwać na rozwój wydarzeń, jednakże trudno aktualnie przypuszczać, aby miały być one niekorzystne dla kredytobiorców.

Źródło zdjęcia: Pixabay.com